wtorek, 10 kwietnia 2012

Nerdowskie dialogi: eklezjolatria

- Ale pomnik - powiedział Alan stając w łazience na podnóżek dziecięcy z IKEI.
- To musisz jeszcze przybrać jakąś pomnikową pozę, np. weź ręce do góry jak papież na błoniach - mówię mu na to.
- Ale papież przecież robi tak - włącza się Pacia.
- Tak to robi hitler
- They all look alike

Więcej o serii Nerdowskie dialogi.

Nerdowskie dialogi: niewyuczone konwencje społeczne

To działo się latem. Siedzieliśmy z Alanem nad brzegiem morza, kiedy misiu zaczął głośno komentować aparycję przechodzących tuż przy wodzie ludzi:

- Ten pan ma nabombany brzuszek - usłyszał mężczyzna o bardzo obfitej tuszy.
- Ten pan ma pomalowany cycuś - tak został skwitowany chłopak o pokaźnej muskulaturze ozdobionej sporych rozmiarów tatuażem.

Więcej o serii Nerdowskie dialogi.

sobota, 10 marca 2012

To tylko zwierzęta

Pomagałem w przygotowaniu strony dla filmu To tylko zwierzęta. Dziś premiera, zatem zapraszam w imieniu twórców. Samego filmu nie widziałem, więc też się wybieram.

Od strony technicznej było to dosyć ciekawe przedsięwzięcie i właściwie o tym chciałem napisać.

Draft

Początkowy draft przypominał z grubsza ostateczny efekt. Klimat streetartowy - obskurna ściana i litery nasprajowane od szablonów.

Tło

Dostałem grafikę z dużym zdjęciem takiej ściany:

Od razu pomyślałem, że warto by było sprawić, by to tło dobrze funkcjonowało w dowolnej wielkości okna przeglądarki. No ale jak to zrobić? - albo skalowanie całości, które może wyglądać trochę dziwnie, albo arbitralny duży rozmiar grafiki, przy którym jednak, w wypadku jeszcze większego rozmiaru okna przeglądarki, mogą ujawnić się łączenia krawędzi tła. Postąpiłem inaczej - w Gimpie znalazłem filtr 'make seamless', dzięki któremu uzyskałem coś takiego:

Tło idealnie powtarzalne w pionie i poziomie, i to uzyskane bez żadnego wysiłku włożonego w edycję grafiki. Rozdzielczość pliku tak czy inaczej jest duża - 1549x1037 pixeli, więc ustawiłem kompresję JPEG tak, by znaleźć kompromis między rozmiarem a jakością. Taka monotonna ściana w miarę dobrze wygląda nawet z dużymi artefaktami kompresji. Z początkowych kilku mega wyszedł plik ~200KB. Nieźle.

Nagłówek

Tytuł dostałem jako wektory. Poprosiłem o materiały w formacie SVG i dzięki temu mogłem skorzystać z genialnego Inkscape'a do przerobienia ich na pliki PNG z przezroczystością na kanale alfa.

Jest jedna rzecz w związku z nagłówkiem, z której jestem niezadowolony - w miejscu nagłówka, w źródle strony, znajduje się tekst: 'To tylko zwierzęta', który ostatecznie w stylach zostaje ukryty, by wyświetlić zamiast niego powyższą grafikę. Mam wrażenie iż zabieg ten sprawił, że Google nie indeksuje tego tekstu. Innymi słowy content który w istocie znajduje się w nagłówku, a jest tytułem filmu, traktowany jest tak, jakby nie istniał. Tym gorzej, że tytuł filmu nie pojawia się potem w ogóle w tekstach na stronie. Czy ktoś ma pomysł jak to zrobić lepiej?

Nawigacja

Do nawigacji zastosowałem czcionkę Baumans z Google Web Fonts. Wydawała mi się w miarę podobna do tej z pierwotnego draftu, a przy tym nadaje się ona na czcionkę do szablonu graffiti.

By uzyskać efekt nieregularności zastosowałem ciekawą cechę CSS3 - możliwość określenia selektora dla n-tego elementu. W ten sposób wprowadzam wariacje rozmiarów:

#navigation li:nth-child(2n+1) {
  font-size: 95%;
}

#navigation li:nth-child(3n) {
  font-size: 110%;
}

Ramka na content

Początkowo dostałem zupełnie inną plamę mającą stanowić tło dla contentu - przynajmniej pod trailerem filmu:

Potem koncepcja się zmieniła i dostałem takie dwie plamy:

Przypatrzyłem się tej po prawej stronie i mnie olśniło. Od samego początku chciałem uzyskać coś w rodzaju ramki rozciągającej się w pionie do dowolnej ilości contentu. Normalnie efekt taki można uzyskać tylko przy idealnie regularnych, prostokątnych elementach. Postanowiłem zaryzykować z tymi postrzępieniami. Wyciąłem górę:

środek:

i dół:

i wyszło super - środek jest powtarzalny wertykalnie i zawsze dopasowuje się do góry i dołu ramki. Gdy się przyjrzeć, to jednak przeskoki są, lecz w tej konwencji postrzępionej nierówności stają się przezroczystym elementem paradygmatu - bardzo fajnie.

Jako czcionkę dla tekstu wybraliśmy pogrubiony Open Sans. To zadziwiające jak bardzo różnie wyglądają niby tak podobne do siebie, proste, bezszeryfowe czcionki. Open Sans akurat najlepiej harmonizowała z gotowym layoutem.

Postaci

Najważniejsze elementy graficzne na tej stronie - na każdej podstronie grafika z postacią Pan sapiens przebranego za zwierzę innego gatunku. Grafiki są zapisane jako pliki PNG z kanałem alfa - prezentowane jako warstwa zawsze na samym wierzchu i zawsze przyklejona do prawego dolnego rogu okna przeglądarki - tak było w pierwotnym projekcie i tę cechę chciałem zachować. Przy takich założeniach wyzwanie stanowi problem skalowania okna przeglądarki. Przy małych jego rozmiarach grafika może nakładać się na content. Zastosowałem trik podpatrzony na stronie Programming, Motherfucker. Grafika postaci zawsze zajmuje pewien procent szerokości ekranu - powiedzmy 20%, bo przy różnych postaciach to są różne wartości dobierane indywidualnie. Okazuje się że niewyspecyfikowaną wysokość grafiki przeglądarka oblicza proporcjonalnie do wyliczonej aktualnej szerokości. Bardzo ciekawy efekt pozwalający na dostosowanie strony do wielkości monitora.

Przy okazji włączyłem algorytm Adam7 w opcjach plików PNG. Dzięki temu grafika w niższej rozdzielczości widoczna jest już w trakcie ładowania.

Entropia rulez

Podsumowując, streetartowa konwencja okazała się świetnie funkcjonować na webie. Im więcej entropii - murszejącej ściany, postrzępionych graffiti, etc. tym łatwiej w "naturalny" sposób zatuszować niedokładności, asymetrię, artefakty, etc.

piątek, 2 marca 2012

Źródło genocydów

W nawiązaniu do dyskusji pod postem Feminizacja świadomości:

Wszystkie masowe mordy były konsekwencją żywionego przez przedstawicieli grupy mordującej przekonania, że mordowani w jakiś sposób się od nich różnią - np. w związku z innym pochodzeniem etnicznym, rasą, klasą społeczną, wyznawaną religią, i co najważniejsze w związku z innym typem genomu (największy nieprzerwany masowy mord w historii).

Łatwo to stwierdzenie sfalsyfikować podając przykład genocydu przeprowadzonego z innej motywacji. Czy znacie takie przykłady?

niedziela, 19 lutego 2012

Feminizacja świadomości

Wczoraj byłem na wykładzie Xaviera Bayle, temat brzmiał "feminizacja świadomości". Mocno mnie to wydarzenie poruszyło. Po części ze względu na drastyczność faktów relacjonowanych bez żadnych ogródek, po części ze względu na bliski mi temat, ale przede wszystkim ze względu na szczerość i otwartość prelegenta - hiszpańskiego artysty, czy też raczej artywisty, mieszkającego od jakiegoś czasu w Polsce. Polski nie jest jego językiem ojczystym, ale mimo to, a może po części właśnie dzięki temu, siła ekspresji tego człowieka zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

Opowiadał on tak naprawdę o historii swojego aktywizmu i związanej z tym autorefleksji. Protest zawsze skierowany jest przeciwko czemuś, więc Xavier próbował jak najgłębiej zrozumieć czemu tak naprawdę się sprzeciwia. Promocja weganizmu motywowana jest sprzeciwem wobec założenia, iż zwierzę którym jest człowiek traktuje się lepiej niż inne gatunki. Idee typowe dla feministycznej krytyki społecznej to z kolei wyraz protestu przeciwko nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn. Analogicznie idee lewicowe, to protest przeciwko nierównemu traktowaniu ludzi ze względu na status materialny, pochodzenie społeczne, etc.

Wspólny mianownik dla wszystkich tych form protestu stanowi przekonanie, które Xavier określa mianem egalitaryzmu, co symbolizuje czysty, biały slajd jego prezentacji - wszystkie istoty są równe. Bardzo szeroko rozumiany egalitaryzm staje się zatem wartością autoteliczną, aksjologicznym arché - pierwotną zasadą określającą warunki poprawnych wartościowań etycznych, a wszelkie formy aktywizmu ważne dla Xaviera, sprowadzają się tak naprawdę do zabiegów o przywrócenie egalitaryzmu w tych kontekstach, w których go obecnie brakuje.

Pozostaje pytanie, o źródła deficytów egalitaryzmu - zamiast leczyć skutki, może warto usunąć przyczynę wszelkich nierówności? Na licznych przykładach Xavier próbował pokazać, że defaultowa we wszelkich ludzkich kulturach akceptacja nierówności między:

  • ludźmi
  • kobietami, a mężczyznami
  • ludzmi, a innymi niż nasz gatunkami zwierząt

jest tak naprawdę konsekwencją utrwalających się od 6000 lat patriarchalnych paradygmatów społeczno-cywilizacyjnych. Najsensowniejszy aktywizm właśnie w nie przede wszystkim powinien uderzać, i je kwestionować.

Większość egzemplifikacji bazowała na zestawieniu patriarchalnej eksploatacji kobiet (np. w związku z przemocą lub reifikowaniem ich osób do poziomu inkubatorów produkujących żołnierzy, czy pracowników), a analogicznym uprzedmiotowieniem zwierząt hodowlanych, głównie wszak samic (masowa wymuszona reprodukcja, ubój, inseminacja, etc.). Na jednym slajdzie Xavier zestawiał np. analogiczny patologiczny stan ludzkiej waginy i kurzej kloaki, spowodowany analogiczną eksploatacją - tego rodzaju porównań było wiele, a wszystkie bardzo drastyczne.

Skoro nie patriarchat, to matriarchat - nie tyle feminizm, co "feminizacja świadomości". Nasycenie dyskursu kobiecymi wartościami takimi jak:

  • opiekuńczość i troska o innych zamiast agresji
  • dialog i konsensus zamiast walki
  • współdziałanie zamiast rywalizacji
  • relacje poziome zamiast hierarchii

Właściwie to co mówi Xavier, bardzo mocno pokrywa się z moim światopoglądem. Nazywam siebie feministą, ale nie dlatego iż afirmuję nową kobiecość budowaną na genderowo męskich wartościach, lecz dlatego iż chciałbym, by kultura nasza najwyżej stawiała typowo genderowo kobiece wartości.

Jedyny mój zarzut co do wykładu dotyczy wyidealizowanego obrazu funkcjonowania matriarchalnych społeczności. Brak rzetelnych danych antropologicznych co do takich grup w kulturach Pan sapiens. Kultura szympansów bonobo stanowi z kolei dosyć interesujący przykład matriarchatu - swoją drogą interesuje mnie jakie znaczenie w tym kontekście ma aspekt promiskuityzmu Pan paniscus - kontaktów seksualnych w stadzie nieograniczonych ani pozycją osobnika w hierarchii, ani monogamią, ani standardami heteroseksualnymi. Do jakiego stopnia rozluźnianie opresji seksualnej w kulturze ludzkiej korelować może z ową "feminizację świadomości"?

Xavier pokłada nadzieję w feminizowaniu świadomości małych społeczności - chodzi o pojawienie się oddolnych zmian w świadomości trybalnej, coś na kształt indiańskich plemion. To z pewnością ważne. Ja mam natomiast wrażenie, że te "najzdrowsze" społeczeństwa odkryły w mniejszym lub większym stopniu o czym tu mowa. Mam na myśli Skandynawów. Ilość kobiet w polityce Danii, Szwecji, czy Finlandii, jest jak sądzę symptomem bardzo wartościowych przemian w zakresie "feminizacji świadomości", dokonujących się od lat w tych krajach.

Miałem okazję wiele razy obserwować efekty tych procesów na ulicach Kopenhagi, Sztokholmu, czy Oslo, ale także odnaleźć je w kręconych tam filmach, pisanej tam literaturze dla dzieci, ale przede wszystkim usłyszeć w rozmowach o wartościach prowadzonych z mieszkającymi tam ludźmi. Jakoś z całym tematem skojarzył mi się holenderski film "I am a girl":

Na nieszczęście dla pozaludzkich gatunków zwierząt, właśnie surowy klimat północy Europy spowodował iż żyjący tu ludzie bardziej niż inni zaczęli opierać swe przeżycie na niewolniczej eksploatacji innych gatunków. Właśnie o absurdzie tego zbrodniczego patriarchalnego paradygmatu traktował pokazany na początku wykładu film:

poniedziałek, 13 lutego 2012

Nerdowskie dialogi: W erze wodnika kobiety są z marsa

- Devil opowiadał dzisiaj, jak będąc w Rio kąpał się w oceanie. Podobno było mniej wodorostów niż wtedy w Lizbonie, a fale jeszcze większe. To czok w ogóle, ile tej wody na Ziemi jest.
- I taka głęboka. Na kilka kilometrów.
- Gdyby nie oceany, to by nic nie było. Życia by nie było. BTW wiesz, że są oznaki życia na Wenus?
- Jak je stwierdzono?
- Rosjanie wysłali sondę, i ...
- Wróciła z nasprajowanym na boku napisem "путин хуй"?

Objaśnienia:

Jako że to walentynki, trochę niuejdżowe święto, tego kosmicznego posta ilustruje Walentina Tierieszkowa, pierwsza kobieta w kosmosie. Podobnież w tym kosmosie Tierieszkowa testowała przy okazji nowy rodzaj pożywienia, co spowodowało kompletną rewolucję w jej żołądku. Zwracanie w stanie nieważkości generuje z pewnością ciekawe fraktale, ale nazbyt awangardowe dla radzieckich telewidzów. W trosce o ich odczucia estetyczne Tierieszkowa odrywała podobno tapicerkę wnętrza rakiety, i rzygała w tę przestrzeń jak młody kot.

A dla tych, co są młodzi, i już nie uczyli się czytać cyrylicy, podpowiedź iż wenusjańska twórczość dotyczy fallicznych konotacji osoby obecnego rosyjskiego premiera.

Więcej o serii Nerdowskie dialogi.

Nerdowskie dialogi: Metametafizyka

- Ciekawe, bada się morfologię, a gdyby tak badać ontologię - "idę dzisiaj zbadać ontologię" - aktualne poczucia metafizyczne.
- Oznaczenie ontologoii - ile frakcji różnych bytów w człowieku, w zasadzie badanie w kierunku parazytów jest oznaczaniem ontologii.
- Tak, ile obcych bytów człowiek ma w sobie.
- Ile bytów jest w odbycie ;)

W odbycie uroborosa oczywiście. ;)

Więcej o serii Nerdowskie dialogi.